
Nic nie zaczyna się od nas.
Rick Rubin
Greylands… the Place….
Somewhere between Reality and Dream
Somewhere within your Feelings and Thoughts
Somewhere where You can find What is lost
Te kilka zdań stanowi zagajenie i pewnie kiedyś dopiszę więcej… choć już teraz zdaję sobie sprawę, że raczej nie uda mi się opisać wszystkiego.
Idea Greylands powstawała w trakcie tworzenia kolejnych utworów. Gdzieś w podświadomości chciałem popełnić album koncepcyjny na wzór albumów rocka progresywnego (pewnie z tego powodu mam trudności w pisaniu krótkich piosenek : ) ) i w momencie kiedy w mojej świadomości zaistniało pojęcie Greylands, wszystko zaczęło stawać się spójne i układać się w bardziej powiązaną (ze sobą) całość.
Możemy być absolutnie pewni, że wiemy , co dany utwór oznacza, jak funkcjonuje lub dlaczego jest udany – a jednak innym ludziom może się on podobać (lub nie podobać) z zupełnie innego powodu.
Rick Rubin
Greylands to takie enigmatyczne miejsce, do którego trafia bohater (podmiot liryczny – jak kto woli : ) )
Podąża on drogą, która nie do końca jest jego wyborem, tak jakby był on „pchany” w określony sposób w różnych kierunkach.
Przeżywa…, dostrzega co się wokół dzieje…, i zmienia się (na swój sposób)…
Tak jak w życiu, aczkolwiek tutaj potrafi zachować dystans, pewną szczególną perspektywę, która pozwala mu zrozumieć lub przynajmniej zastanowić się nad tym co ulotne, co go omija, na co z reguły nie zwraca uwagi.
Nasze dzieło ma w pierwszej kolejności obudzić coś w nas, a następnie umożliwić obudzenie czegoś w innych ludziach.
Rick Rubin
Tak naprawdę, to bardzo trudno jest dzielić się swoimi przemyśleniami, szczególnie obecnie, kiedy natłok zachowań i informacji powoduje nieufność i skutkuje kompletnym brakiem zrozumienia drugiej osoby.
Z drugiej strony to właśnie My- ludzie tworzymy taką rzeczywistość.
No cóż, wszystko wymaga czasu…
P.S
cytaty zaczerpnięte z książki pt.: Akt Twórczy: Nowy Sposób Bycia