
Będąc już w wieku uprawniającym do posiadania pewnego poziomu doświadczenia zetknąłem się z formą literacką zdefiniowaną pod nazwą: esej
Forma ta bardzo przypadła mi do gustu, gdyż pozwalała na potraktowanie danego tematu/wątku w sposób subiektywny, taki czasami nieoczywisty, a jednak jak najbardziej zgodny ze spojrzeniem autora.
Co więcej umożliwiający odbiorcy pewnego rodzaju refleksję lub spojrzenie na dane zagadnienie z zupełnie innej perspektywy.
I takie są moje teksty, trochę nieoczywiste, trochę mylące i mam nadzieję, że również zastanawiające.
W piosenkach najważniejsza jest melodia, bez niej zainteresowanie utworem znacznie spada, a tekst….
Kiedyś, kiedy człowiek mial bardzo dużo czasu, to potrafił po zakupieniu płyty, w trakcie jej odtwarzania, otworzyć książeczkę i czytać w trakcie słuchania. Pewnie dlatego te utwory, które w czasach młodości zostały przeze mnie przetrawione w taki sposób – najbardziej zapadły mi w pamięć.
Czy każdy utwór ma swoją inspirację ?
Hmmm, czasami powiedzenie : „co mi w duszy gra” przywołuje podświadomie tekst i melodię, o której się nie ma pojęcia.
Pamiętam, jak pewnego razu w trakcie rozmowy z moim serdecznym Kolegą Pawłem (Pawła można spotkać na filmikach na YT oraz w różnych miejscach na stronie – gitara prowadząca), tak trochę znienacka, powiedziałem: „Następna piosenka będzie miała tytuł Highway 69.” I … poszło : )
Bardzo się cieszę, kiedy ktoś pyta, gdzie można znaleźć teksty, ponieważ nie wszystko zrozumiał (chodzi o teksty w języku angielskim). Tak, czasami mój angielski nie jest zrozumiały, a nawet czasami staram się , żeby taki był – wtedy pojawia się suspens – co autor miał na myśli ?
To może jeszcze słów kilka o „First Time”
Miałem z tym utworem nie lada przeprawę. Chodziło mi tak dużo pomysłów, z których powstawały kolejne wersje, aż w pewnym momencie stwierdziłem: STOP – za dużo grzybów w barszczu.
I wtedy narodził się pomysł na płytę – News From the Greylands, która zaczynałaby się właśnie od takiego intro.
Ile „pierwszych razów” przyniosło (i nadal przynosi) nam życie ?
Na niektóre jesteśmy gotowi, na inne niekoniecznie. Niektóre zapadają w pamięć głęboko, chociaż nie wszystkie z nich chcielibyśmy pamiętać.
I tak, troszkę przez przypadek powstała sobie kraina: Terra Incognita – Greylands, na którą składają się dość mroczne „dark feelings”. To wszystko przez to , że niewiele tam Słońca, co nie znaczy, że niewiele się tam dzieje – wręcz przeciwnie.
Zapraszam do odwiedzin
c.d.n.
Pozdrawiam
TsCr
Ilustracja – Hudson Sky by John Sloan 1908 – oryginał obrazu można zobaczyć w WAM – Wichita Art Museum, Kansas, USA